(dalej perspektywa Zayna)
- Nieee - zaprzeczył blondynek
- Więc Vas Hapennin Niall ?- spytałem
- Mamy sąsiadów - i pokazałam palcem okno, które znajdowało się naprzeciwko.
Wszyscy jak jeden mąż skierowaliśmy się do okien.I zaczęliśmy całą sytuację komentować. Lou, że na reszcie pozbyliśmy się tych starców, Niall, że pewnie lubią jeść, Liam gadał coś o jakiś książkach, ja zastanawiałem się czy mają ogromne lustro, a Harry mamrotał coś o dziewczynach.
- Wiecie co - zaczął po dłuższej chwili Liam - wydaje mi się, że to sąsiadka i to na bank, nawet cztery -
- Czemu tak sądzisz ? - spytał Harry
- Po sukience, która wisi na szafie
- Aaaaaa - odparliśmy wspólnie.
- Jaa..ee Nialeerku, skarbie irlandczyku ty mój najsłodszy na świecie
- Czego Styles ? - warknął Niall
- A skąd wiesz,że ja coś chcę.
- Bo Cię znam - odparł dumnie.
- Nie chciałbyś może zamienić się pokojami
- Nie
- Dzięki, fajnego mam kolege
- Ty nie masz kolegów Harry - powiedział Louis i skierował się na dół, a my wszyscy za nim.
* * *
(perspektywa Kingi)
- Mirka.. teraz czas na jedną z nagród. Za to, że poszłaś ze mną na trening, zapraszam Cię do Milkshake City.
- A druga? - spytała z ciekawością
- Wieczorem - odparłam i zaczęłam wzrokiem szukać jakiegoś miejsca do zaparkowania. Po chwili znalazłam miejsce idealne przy samym wejściu. Zaczęłam podwoli podjeżdżać do miejsca, gdy nagle jakiś baran nadjechał z drugiej strony i wcisnął mi się centralnie przed nosem.
- No chyba kurwa nie !- zaczęłam się drzeć - Zabiję tego skurwysyna
- Ejeje.. Kinia wrzuć na luz - uspokajała mnie ze śmiechem Mira
- No, ale przez tego chuja muszę zaparkować dalej, zabiję.. po prostu zabiję za takie chamstwo.
- No już, już.. wdech i wydech. - zaczęła śmiać się Mira - Zaparkuj tam dalej i idziemy na te shake.
Gdy weszłyśmy do pomieszczenia odrazu uderzył mi w nozdrza słodki zapach, zaciągnęłam się odrazu rozkoszując się ta słodyczą.
- Te ... narkoman - szturchnęła mnie Mira - rusz się - i pociągnęła mnie w kierudnku lady.
Gdy podchodziłyśmy do lady zdążyłam wzrokiem ogarnąć cały lokal, który był w sumie pusty, nie licząc jednego rogu, w którym siedziała piątka jakiś przydupasów, która ciągle się z czegoś śmiałą. Było tak cicho, że mogłam usłyszeć strzępy ich rozmowy. ' hahahaha jej mina bezcenna Nialler',
' taa to było dobre, wjechać na to miejsce tego się najwidoczniej nie spodziewała', ' hahah dobre nialler, dobre', ' Nigdy wiecej Niall nie prowadzi gdy ja siedze na przednim siedzeniu.'
O ty pizdo.. pomyślałam, zabije Cię za to chamstwo na parkingu.
Już zrobiłam pierwszy krok w ich stronę gdy zatrzymał mnie głos Miry
- Geniuszu!
- Coo? - spytałam odwracając się przodem do lady
- Jakiego chcesz shake.
- Hm.. daj mi pomyśleć. Poproszę ofertę dnia.
Dobra.. już wrzucam na luz, jestem w barze z najlepszą przyjaciółką i nawet takie udupy nasłonecznione nie zepsują mi tego czasu. Gdy dostałysmy drinki zapłaciłam za nie i ruszyłysmy w kierunku stolika rozmawiając o treningu.Gdy byłyśmy w połowie drogi zawołał mnie ekspedient bo zapomniałam zabrać reszty.Wróciłam się więc do lady, a gdy się odwróciłam poczułam, że mam na sobie mokrą, słodką i na dodatek lepką ciecz. Usłyszałam ciche "upss.. wybacz",a także komentarz Mirelli wypowiedziany po polsku " ma przejebane".
- Kuuurwaaa! - krzyknęłam po polskulecz po chwili się opamiętałam i zaczęłam nawijać po angielsku - patrz jak chodzisz kretynie, przez ciebie jestem cała brudna, a to moja ulubiona rozumiesz ulubiona koszulka, więc już jesteś martwy - krzyczałam dalej na blondyna który mnie oblał. Po moim monologu usłyszałam ciche śmiechy z kąta więc zwróciłam się do kolegów, od tego przydupasa
- Z czego kurwa rżycie, macie za dużo zębów?
I już kierowałam się w ich stronę gdy podbiegł do mnie szef lokalu tłumacząc mi na ucho, że powinnam przestać bo to znany brytyjski boysband One Direction i żebym nie robiła afery bo mnie stąd wyrzucą.
Tego było już za wiele, wydarłam się więc na tego szefa, że gówno mnie to obchodzi, że są to jacyś jebani celebryci, że pomimo tego, że są znani obowiązuje jakaś kultura na tym świecie.
- Kingaa! - podeszła do mnie Mirella - już ogarnij się.
- Nie - krzyknęłam- nie będę spokojna bo to już jest przesada, żeby traktowac kogoś ulgowo za bezczelność.
- W takim razie muszę panią i jej koleżanke wyprosić z lokalu- powiedział szef
- Dobraa! - odparłam - ale zanim wyjdę zrobię jedną małą rzecz.
Wziełam do ręki mojego shake, ściągnęłam pokrywkę i całą zawartość wylałam na tego blondyna komentując
- To za bluzke i miejsce parkingowe.
Gdy wychodziłam, słyszałam jeszcze śmiechy i to jak bardzo szef przepraszał tego przydupasa. Gdy wsiadłam do auta. Oparłam się o kierownicę i zaczęłam głęboko oddychać. Siedziałyśmy w tej ciszy z jakieś dobre pięc minut.Po czym odezwałam się pierwsza
- Wybacz mi Mira zepsułam Ci humor i w ogóle zwaliłam na całej linii, przepraszam za moje zachowanie.
- Wiesz.. w sumie dobrze postąpiłąś. Nie będzie Ci przecież jakaś gwiazda podskakiwać, tylko nie wiem czy zdałaś sobie sprawę kogo właśnie skompromitowałaś.
- No właśnie nie..wiem, że tylko jakiś boysband.
- Tępaku ty, to był One Direction, a ty oblałaś samego Nialla Horana, w którym jeszcze 2,5 lata temu się podkochiwałaś.
- Cooo!?- spytałam, nie dowierzałam w to co ona powiedziała
- Noo.! Ale powiem Ci jedno mina jego i jego kolegów była bezcenna. Teraz wiem, że na pewno nie będziemy się nudzić przez te 4 lata studiów. - i zaczęła się śmiać po chwili dołączyłam do niej, no tak w sumie racja działałam impulsywnie nie myśląc o tym kogo 'upokarzam'.
Gdy skończyłyśmy się śmiać, zapaliłam auto i wróciłyśmy do domu.
Gdy weszłyśmy do naszego domku, postanowiłam iść pod prysznic i okąpać się. Weszłam do mojego pokoju, odpaliłam laptopa i weszłam na facebooka, żeby zobaczyć co u znajomych z polski słychać.Jak zwykle wszyscy kończyli juz wakacje i dodawali zdjecia. No to teraz zapełni się moja lista powiadomien, że zostałam oznaczona tu i tam. Pusciłam więc muzyke z laptopa i zaczęłam szukać jakiś rzeczy do przebrania. Nagle poczułam czyjś wzrok na sobie, odwróciłam się w stronę okna i myślałam, ze dostane zawału z okna naprzeciwko patrzał na mnie z zdziwieniem brudny jeszcze Niall.Podbiegłam do okna, otwarłam je i powiedziałam w jego stronę wytykając go palcem
- Tyy..!
- Tyyy - popatrzał na mnie także ze złością w oczach - Miałem nadzieje, że będzie tu mieszkała jakaś ładniejsza dziewczyna,a nie jakiś pasztet, który uciekł mi z lodówki 2 tygodnie temu
- Wyborny suchar milordzie- odparłam z kpiną- ja miałam nadzieje, że w tym Twoim oknie nigdy nie zobacze takiej krzywej mordy.
- Przegiełaś - powiedział i zamknął okno, a także zasłonił żaluze
- I dobrze - krzyknęłam w jego stronę - nigdy Cię nie lubiłam - dodałam po chwili
Zamykałam już okno gdy usłyszałam jeszcze jego krzyk
- Bo mnie pizdo wcześniej nie znałaś więc nie mogłaś mnie lubić. - inteligent sie kurwa znalazł pomyślałam i zasłoniłam okno.Po chwili do pokoju wparowała Mirella
- A ty co ?! Juz sama do siebie gadasz? - spytała
- Nie, ale wolałabym to od tego co mnie spotkało.
- A mianowicie.. ?
- Naszymi zacnymi sąsiadami jest zespół One Direction,a na przeciwko mnie ma okna sam Niall Horan.
- Serio.. - i podbiegła do okna, odsłoniła trochę żaluzje i pomachała.Wcisnęłam się obok niej i zobaczyłam w oknie Zayna, ja także uśmiechnęłam się do mulata. Jednak po chwili ukazał nam się także ten cham. Zrobiłam więc krzywą minę i odeszłam od okna. Wzięłam rzeczy do kąpieli i poszłam do łazienki.
Spojrzałam na moje lustrzane odbicie. Stałam tak i patrzyłam się na samą siebie.Nie wiem ile tak stałam, ale w pewnym momencie poczułam coś mokrego na policzku, była to łza, jedna jedyna, która była wywołana milionem wspomnień. Wspomnień, które uświadomiły mi jak bardzo się zmieniłam.
Jednak co za dużo to nie zdrowo. Wzięłam więc szybką kąpiel i jak najszybciej wyszłam z niej w samej bieliźnie.
Włączyłam radio i zaczęłam biegać i tańczyć w rytm w samej bieliźnie porządkując rzeczy, które były porozrzucane po pokoju, nie było ich wiele, ale wolałam mieć porządek.
Nagle z radia zaczął lecieć jeden z moich ulubionych kawałków LMFAO " I'm sexy and i know it", zawołałam więc tego udupa nasłonecznionego, z którym mieszkam, żeby szybko przyszła bo Zayn Malik ją wołą do okna.
Naprawdę nigdy, ale nigdy Mira nie przybiegła tak szybko. To był jej rekord.
-Wieesz- powiedziałam do niej - na to spotkanie mogłas się przynajmniej ubrać. i zaczełam się z nieć śmiać
- Z czego rżysz baranie, sama jesteś w samej bieliźnie więc nie marudź, dopierco co wyszłam spod prysznica i o mało co nie zabiłam się o drzwi.
- Oj tam, oj tam.. ale tak serio. Słuchaj co leci.
Everybody stops and staring at me
I got passion in my pants and I ain't
afraid to show it show it show itMira odrazu podłapała i gdy tylko usłyszałyśmy pierwsze takty refrenu zaczęłyśmy skakać i drzeć się jak poparzone
- Ajmm.. seekssii end aj noł it.. - krzyczała Mira i bujała biodrami do taktu.
Zaczęłyśmy się śmiać, to pewnie musiało z boku komicznie wyglądać. Ale jesteśmy u siebie więc co się będziemy. Mira już ie miała siły więc rzuciła się na łóżko a ja dalej bansowałam. Co ona skomentowała
- Bansuj dziwko bansuj - i zaczęła się śmiać
- Dzięki - powiedziałam i wskoczyłam na łóżko, które znajduje się na przeciw okna.Pociągnęłam Mirelle za sobą i czekałyśmy na nasz ulubiony moment. Założyłyśmy ręce za głowy i gdy tylko zaczęli śpiewać my dołączyłyśmy do nich także trzęsąc naszymi ciałami.
- Wiggle, wiggle, wiggle, wiggle, wiggle yeah - zaśpiewała Mira
- Wiggle, wiggle, wiggle, wiggle, wiggle yeah - powtórzyłam i spadłysmy z łóżka. Zaczęłyśmy się śmiać leżąc na podłodze.
Nagle usłyszałyśmy jak ktoś się śmieje i klaszcze. Wstałyśmy więc szybko z ziemi i skierowałyśmy swój wzrok w tamtą stronę.
- Ja pierdole - przeklnęłam po polsku. W oknie stał cały zespół One Direction z kamera w reku
-BRAWOOO!- darli się na cały głos
- Idźcie do Mam Talent - krzyknął Harry
- Bardziej do klubu ze striptizem - krzyknął Louis i zaczęli się wszyscy śmiać, wszyscy
Uśmiechnęłam się do nich, i ładnie ukłoniłam krzycząc
- Dziękuje publiczności za gromkie brawa, i tak liczne przybycie, a teraz wybaczcie bo księżniczki idą jeść.
- SMACZNEGO !!- krzyknął Louis i Harry, na co ukłoniłyśmy się jeszcze raz. Jednak za nim poszłam skierowałam swój wzrok na Nialla, który patrzył się na mnie choćbym mu zajebała tępym młotkiem matke.
3 skończony fuck yeah. !
Cieszmy się i radujmy.Prosze o komentarze.! Tak bardzo, bardzo.!
Kolorowych wszystkich.
K.xx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz